dcooper: Witaj, może na początku kilka słów o sobie.
Wembzz: Witam, nazywam się Paweł Rębisz, mam 20 lat, studiuję dziennikarstwo w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
Kiedy nie studiuję i nie jestem na imprezie ze znajomymi, zajmuję się projektowaniem stron www.
dcooper: W jaki sposób wszedłeś w branżę? Skąd zainteresowanie webdesignem?
Wembzz: Hm.. Wchodzenie w branżę chwile trwało.. Zainteresowanie w ogóle internetem zaszczepił u mnie mój brat, jakieś 5 lat temu. Wtedy zrobiłem swóją pierwszą stronę www, maksymalnie prymitywną, nawet nie pamiętam o czym była. Następny kontakt z tym tematym miałem dopiero pod koniec liceum, na lekcjach informatyki. Strona o ulubionej grze (street fighter ;) ), ulubionym zwierzaku, klasie licealnej i tym podobne bzdury ;)
Przełomowym momentem był ogólnopolski konkurs na strone WWW promującą UE wśród młodzieży. Miesiąc bardzo intesywnej pracy, nie przespanych nocy dał całkiem niezły rezulat, w postaci 2 miejsca, wyjazdu do Brukseli i dobrego kompa.
To był bez wątpliwości mój start. Po konkursie sporo osób dowiedziało się, że zajmuje robieniem stron www i pojawiły się pierwsze zlecenia. Wszystko zaczynało nabierać rozmiarów do tego stopnia, że całe wakacje po maturze spedziłem na pracy i nauce dzień i noc.
Potem było już tylko gorzej..... z brakiem czasu na życie :) Dzisiaj trochę inaczej na to patrzę. Staram się spędzać przy kompie mniej czasu, a raczej chłonąć wszystko co dzieje się dookoła. W ten sposób unikam wypalenia się i utraty radości z pracy.
dcooper: Twoje prace są dynamiczne i charakteryzują się niebywałą estetyką, skąd czerpiesz natchnienie? Z tego co wiem, nie jesteś z zawodu plastykiem...
Wembzz: To prawda nie jestem plastykiem, nigdy też nie miałem aspiracji żeby nim zostać :)
Nie wiem skąd wiem, że coś jest ładne a coś brzydkie. To się czuje i już. Natomiast natchnienie czerpię z tego co dookoła mnie i oczywiście z tego co dzieje się w internecie.
Nie uważam też webdesignu za wielką twórczość artystyczną. To raczej sposób układania klocków w przeróżnych kombinacjach. Dopiero w nadawaniu klockom efektów można bardziej wykazać się zdolnościami plastycznymi.
dcooper: Jesteś jednym z niewielu, którym naprawdę się udało. Może uchylisz rąbka tajemnicy i opowiesz jak to sie stało że pracujesz dla czołowych agencji?
Wembzz: Praca, praca, praca.. :) Wszystko co udało mi się osiągnąć jak do tej pory zawdzięczam tylko ciężkiej pracy, nie przespanym nocom, ominiętym wypadom na piwo, jeśli ktoś nie ma cierpliwości i pasji to napewno nic z tego nie będzie.
Jeśli chodzi o klientów, to jest to naprawdę najmniejszy problem po osiągnięciu pewnego poziomu.
dcooper: Głównie pracujesz w domu, a nie w biurze. Czy jest trudniej niż w zwykłej pracy, gdzie godziny są wyznaczone, spóźnianie się nie jest mile widziane i nad głową siedzi Szef?
Wembzz: Bardzo cenię sobie pracę w domu. Miałem okazje pracować w biurze i jest to zupełnie inna opowieść, ciężko pozwolić sobie na przerwę spowodowaną brakiem "weny".
Myślę też, że takie ograniczenie czasu pracy dla grafika jest czymś paraliżującym, a dla szefa nieopłacalnym.
Zdarza mi się zasiadać do pracy koło 3-4 rano po powrocie z imprezy, kiedy czuję, że mam pomysł, w regularnej pracy było by to niedopomyślenia.
Naturalnie taki styl pracy wymaga dużego samozapracia. Myśli typu "nie chce mi się, zrobię jutro" nie wchodzą w grę.
Praca w domu może mieć jeden minus, minowicie, że jest się praktycznie cały czas w pracy i w każdej chwili ktoś może coś od Ciebie chcieć :)
dcooper: Jakie rady dałbyś początkującym?
Wembzz: Trudno mi cokolwiek poradzić, bo zaczynając nie wiedziałem nawet, że na tym można zarabiać.
Dlatego myślę, że podstawową kwestią jest to, że jeśli ktoś chciałby projektowaniem stron zarabiać na życie dobrze by było, żeby go to naprawdę pociągało i interesowało.
dcooper: Dziękuję za rozmowę.
Wembzz: Ja również dziękuję.